Seks z bliźniaczką

Seks z bliźniaczką

17 sierpnia 2018 0 przez Doradca Portalu

Fecet marzył o seksie z wymarzoną kobietą. Z pewnych względów musiał się zadowolić siostrą bliźniaczką. Czy na pewno?

Seks z bliźniaczką

Cisza na piętrze była naprawdę niesamowita. Jason wydawał się być zupełnie sam w środku ranka i na ojczystym terenie pracowitego wydziału akademickiego. Nie zobaczył żywej duszy, dopóki nie dotarł do drzwi sekretarza departamentu. Pierwszą duszą była Anita – wspaniała czarna kobieta z końca lat trzydziestych, której pomógł znaleźć tę pracę kilka lat wcześniej. Odtąd pracowali razem i bardzo dobrze im się układała współpraca – nad wieloma propozycjami badań wydziałowych.

Podniosła się, błysnęła uśmiechem, ogarnęła go ulubionym uściskiem całego ciała. Była niższa od niego o głowę, szczupła i pulchna, ładnie skrojona, włosy zawsze ciasno spięte, minimalistyczny makijaż. I iskrząca osobowość. Powitała go entuzjastycznie: „Wow, w końcu ktoś żywy przyszedł do mnie!” Dziś rano jestem taka samotna, wszyscy na seminarium tego przeklętego Noblisty, jest tu jak w kostnicy! Mimo, że urodziła troje dzieci, jej cycki były absurdalnie solidne i spłaszczone tylko lekko na jej klatce piersiowej. Odchyliła się, by spojrzeć mu w twarz, zaciskając mocno swoje krocze – byli ogromnie przyciągnięci do siebie nawzajem, ale przez niewypowiedziane porozumienie nie wyrazili tego w żaden sposób, oprócz tego gatunku przytulania – bardzo długich przytuleń. Dziś Jason powiedział basowym tonem znajdując się tylko kilka centymetrów od jej twarzy. – Zastanawiam się, czy w ogóle domyślasz się, Anito, jak trudno mi jest Cię nie całować? Wpatrywała się w niego i powiedziała cicho: „Och, tak, doktorze Jason, uwierz mi, wiem!”.

Potem sięgnęła za siebie i zamknęła ciężkie, pozbawione okien drzwi do biura. Zamknęły się niewielkim stuknięciem, niczym akustyczny wykrzyknik. Jej dłonie sięgnęły za jego szyję: „Wątpię, że pójdziemy do piekła na zawsze, jeśli damy sobie choć odrobinę odpustu. Poza tym ta konserwatywna czarnoskóra kobieta w średnim wieku nigdy wcześniej nie całowała białego chłopca. Myślę, że dojrzeliśmy do tego?”.

Pocałunek był najbardziej erotyczną rzeczą, jakiej Jason doświadczył od lat. Trwało to prawie pięć minut, a kiedy Anita zapoczątkowała przerwę, jego umysł wirował, jego serce biło – a jego kogut był granitowy. Anita spojrzała na niego z autentycznym, oszołomionym wyrazem twarzy, wreszcie udało jej się uśmiechnąć. „Jezusie, Józefie i Maryjo, rzeczywiście mam zawroty głowy, kiedy ostatnio to mi się przytrafiło?”

Delikatnie wsunęła palec w jego usta. „Dobrze, że nie noszę szminki! Robimy to całowanie w taki sposób, że dobrze, że nie zostaną ślady, doktorze Jason. To musi być jedyny raz w swoim rodzaju. Szczęśliwie zamężna kobieta z trojgiem dzieci, Ty masz żonę, a Ty i ja po prostu pracujemy razem. Nigdy więcej. To zbyt cholernie niebezpieczne, zgodzisz się?

Jason uścisnął ją, powiedział do jej ucha: „Zgoda”. Przytuliła się do niego tym najwyraźniej już nie takim zwykłym uściskiem, po czym odsunęła się i otworzyła drzwi. „Zasady!” mruknęła. „Cholerne i tak!”.

Usiadła za biurkiem. Wziął krzesło dla gości. Po długiej chwili milczenia sięgnął przez biurko i podniósł małą ramkę. Zawierało zdjęcie Anity i jej identycznej bliźniaczej siostry Bonity – rodzice nie oczekiwali bliźniaków: Anita urodziła się pierwsza po pięciu minutach, była oznaczona atramentem literą „A”. Numer dwa ma „B”. Imię Anita zostało już wybrane, a „B” prowadzi bezpośrednio do „Bonity”. W wieku dwudziestu pięciu lat na zdjęciu były zupełnie nie do odróżnienia. Przyjrzał się zdjęciu, po czym posłał Anicie uśmiech. „Żałuję, że nie znałem Twojej bliźniaczki. To mogłoby pomóc.” Anita wyglądała na zaintrygowaną: „Pomóc? Pomóc w czym? Wzruszył ramionami: „Gdybym Ci powiedział to złamałoby zasady miejsca pracy”. Po prostu prychnęła szyderczo. „Szczerość?” on zapytał. „Tak, oczywiście, całkowicie! Wyjaśnij, proszę!”

„W porządku – tak to wygląda, gdybym ją znał, może mógłbym wyładować na niej wszystkie myśli, które mam o Tobie, wszystkie moje intensywne, sprośne, lubieżne myśli, o znamionach X. Najbardziej nieadekwatne do miejscapracy i wszystko inne. Nie chcesz znać szczegółów.” Roześmiała się z radością, położyła dłoń na jego dłoni: „Źle! Oczywiście, że chcę wiedzieć!”

Nic nie powiedział. Odczekała chwilę, po czym kontynuowała: „Nie jesteśmy odpowiedzialni za nasze fantazje, doktorze Jason, ale wszyscy je mamy.” Jeśli niektóre dotyczą mnie, po prostu zaakceptuję to jako najbardziej wyrazisty komplement. Jak mogę się obrazić, jeśli uznasz mnie za „pożądliwie atrakcyjną”? Być może nie masz pojęcia, jak sexy, jak podniecające, jak to jest dla kobiet pożądliwe być czyjąś fantazją! ”

Uśmiechnęła się szeroko do niego: „Poza tym to może być odwzajemnione! My, kobiety, mamy też świat fantasy, uwierz mi, teraz daj mi! Powiedz mi!” „Bardzo dobrze, ale Pani poprosiła o te szczegółowe fantazje seksualne. Sęk w tym, że lubię dużo lizać cipkę – to moja ulubiona aktywność seksualna – a następnie lubię jak ona mnie dosiada. Dużo, długo i intensywnie. Masaż olejkami, masaż, dużo, dużo całowania”.

Ścisnęła mocno jego dłoń. „To zachwycające menu. Jestem pod wrażeniem orgazmu będąc na Tobie: to musi być rzadkie! Czy mogę zadać pytanie?”

Pokiwał głową, zaskoczony jej brakiem skrępowania. – „Jak to się stało, że na liście nie ma robienia loda? Myślałam, że to najwyższa pozycja na liście życzeń większości mężczyzn”. Wyglądała na naprawdę zdziwioną.

Wzruszył ramionami, powiedział jej: „Szczerze mówiąc, to jest prawdziwa lista, jestem bardzo dobrze wyszkolonym chłopcem, a moim ulubionym zadaniem jest jedzenie cipek. Obciąganie jest miłe: dobrze zrobione to uczta, nie zrozum mnie źle. Chodzi tylko o to, że są inne rzeczy o wyższych priorytetach, większe wspólne cechy przyjemności, to wszystko.”

Skinęła głową, zamilkła na kilka długich oddechów podczas, gdy jej paznokcie bębniły delikatnie o stół. Uśmiechnęła się do niego i powiedziała: „Przepraszam, że Cię tak zostawiłam na sekundę.” Myślałam tylko … Jeśli chcesz, to przedstawię Cię z moją siostrą bliźniaczką … Byłoby … cóż, co ciekawe, może to być dobre dla Was obojga, mam tylko nadzieję, że będę w stanie kontrolować zielonookiego potwora w sobie, ona mieszka zaledwie dwadzieścia mil ode mnie. Wiedz, że ona jest o wiele bardziej wyrafinowana niż ja i o wiele bardziej lubi przygody. Aktualnie nie ma nikogo. Mogę Was poznać. Decyzja należy do Ciebie.

Jason wpatrywał się w nią przez pół minuty, a potem wziął głęboki oddech i wypuścił go szelestem. „Jasne, czemu nie, ale tylko jeśli jest zainteresowana”. Następnie: „To jest BARDZO dziwna rzecz, Anita. Jesteś pewna, co robisz?”

Energicznie pokiwała głową. „Znam moją siostrę, doktor Jason. Ona też wie o Tobie i szczerze mówiąc, jest trochę zazdrosna, ona tego nie odrzuci, przynajmniej zadziwiłaby mnie, gdyby to zrobiła. Jason, jest parę rzeczy, które należy wziąć pod uwagę: Po pierwsze, jeśli wy dwoje się spotkacie, musicie zrozumieć, że nieuchronnie dowiem się wszystkiego, co będziecie wyprawiać – tak po prostu jest u sióstr, a zwłaszcza, jeżeli są bliźniaczkami. Bez względu na wszystko, między nami, rzeczy muszą pozostać takimi, jakimi były. Okazjonalne przytulanie się, z otwartymi drzwiami. Nasz związek jest biznesowy. Dobra? ”

Jason zgodził się. Wstał, żeby się pożegnać, wstała razem z nim i zapoczątkowała ich zwyczajowy uścisk na pożegnanie. Do jego gabinetu było tylko dwadzieścia minut piechotą, ale po otwarciu drzwi migotało światło poczty głosowej. Wiadomość od Anity, pilna, żeby natychmiast do niej zadzwonił.

Powiedziała mu „Jason, właśnie zadzwoniłam do Bonity, ona jest zakochana w całym pomyśle, dałam jej Twój domowy adres e-mail oraz numer telefonu komórkowego. Ona jest uzależniona od e-maili i tak się z Tobą skontaktuje.

W jego poczcie elektronicznej była krótka wiadomość od Bonity: napisała, że podoba się jej pomysł, nie chciała być bardzo natarczywa, miała nadzieję, że nie będzie miał nic przeciwko i się nie przestraszy Chętnie się umówi. Zapytała się też czy Jason może wziąć piątek wolny, aby się spotkać?

Nie było to problemem. Powiedział jej to w krótkim e-mailu, a ona odpowiedziała w kilka minut, z bardzo szczegółowymi instrukcjami – miły hotel w odległości kilku mil od kampusu. Miał przyjechać do hotelu o dziewiątej rano, odebrać kopertę z jego nazwiskiem na recepcji. W kopercie znaleźć klucz i numer pokoju. Zapukać trzy razy i wejść. Przyjedź przygotowany na długą i wyczerpującą zabawę – napisała. Wygląda na to, że miała nadzieję, że jest tak samo śmiertelnie napalony jak ona sama.

W piątek o 9.00 Jason odebrał klucz, poszedł do pokoju, otworzył drzwi, wszedł do środka. Lustrzana ściana była delikatnie oświetlona przez pół tuzina świeczek elektrycznych – żadnych problemów z dymem. Leżała na łóżku, z szerokim uśmiechem na twarzy, z lekko rozłożonymi nogami, by odsłonić jej gładko ogolone krocze, czarne sutki wyprostowane na uroczych ciemnobrązowych cyckach, które miały najsmaczniejszy kształt. Włosy miała rozpuszczone, luźne – coś, czego nigdy wcześniej nie widział. Piękny widok.

Przez chwilę stał nieruchomo, zahipnotyzowany, dopóki nie powiedziała: „Lepiej zamknij drzwi Biały Chłopcze i wywieś też znak: „Nie przeszkadzać”, a potem możesz zrobić dla mnie niezły striptiz, a kiedy będziesz nagi, możesz tu podejść i umieścić twarz między nogami, podobno to było pierwsze na Twojej liście, czyż nie? Na pewno nie będę się spierać, a jeśli zrobisz mi dobrze, to proponuję, żebyśmy spróbowali wszystkiego po trochu z tego menu, które dałeś mojej siostrze!”.

Zrobił jej dobrze. Niezwykle dobrze. Zrobili wszystko z „menu” Anity – a potem trochę więcej. Jej ulubioną chwilą, jak mu powiedziała, był dziesięciominutowy orgazm, który narastał w niej, dokonał tego używając tylko ust. Jego ulubiony okazał się być z nią na górze, z głęboko wsadzonym kutasem w jej odbyt. – ten orgazm był prawdopodobnie najbardziej intensywny w jego życiu – zamienił go w drżący cały morski marynarski węzeł na kilkadziesiąt sekund, pozostawiając go sapiącego.

Pod koniec pięciu godzin nieprzerwanej zabawy, poklepała go po tyłku i szepnęła do ucha „Czas, żebyśmy poszli.” To źle, że czas naprawdę leci, kiedy dobrze się bawisz! Zacznijmy robić to regularnie co piątek. Co Ty na to? Co dziwne, Jason się zgodził.

Następne spotkania były pięknie dopasowane pod względem seksualnym. Kolejne kilka miesięcy minęło szybko, bez żadnego zbiegu okoliczności: co drugi czwartek wysyłali wzajemnie przypomnienia mailowe, potwierdzenia: między nimi były bardzo prywatne e-maile do nowo założonych kont. Wydawało się, że zawsze z niecierpliwością czekają na następny atak, a sytuacja stale się poprawia – nie tylko seks. Cała relacja rozwijała szczególną głębię, kiedy spędzali oni cały swój czas „razem w łóżku, ale nie kurwa”, omawiając wszystko, wszystko. Okazało się, że to perła intelektualna – nie szorstka – całkiem dobrze wypolerowana. Jej rodzice byli imigrantami i oboje byli w korpusie dyplomatycznym starego kraju. Mieli duże doświadczenia w podróżach i innych kulturach, nawet gdyby próbowała, nie mogłaby być nudną rozmówczynią!

Na kampusie widywał Anitę nie więcej niż wcześniej, może co trzy lub cztery tygodnie i o ile mógł powiedzieć, że nic się między nimi nie zmieniło. Z pewnością przeszli na jej zasadę „bez dyskusji”. W pewien czwartek, w osiem miesięcy później, spotkał się w czasie lunchu z szefem departamentu, aby omówić ogromną nową propozycję badawczą: Anita byłaby zaangażowana jako starszy i najbardziej kompetentny pracownik.

Porównując kalendarze, przewodniczący mruknął: „To musi nastąpić szybko, więc musimy pamiętać również o harmonogramie Anity – nie pamiętam, czy w tym tygodniu, czy następnym jest, kiedy bierze swój zastępczy w piątek.” Jason omal się nie zakrztusił lodowatą wodą, w końcu udało mu się zapytać, ostrożnie, och tak niedbale: – Czy zdejmuje alternatywne piątki?

Przewodniczący nie podniósł nawet wzroku, gdy studiował swój harmonogram. „Tak, dziękuję Ci za to, że przyprowadziłeś ją do nas. Ona jest niezbędna i jest tak cholernie skuteczna, że kilka miesięcy temu zaczęła brać co drugi piątek wolny, wykorzystując trochę jej nagromadzonego urlopu wypoczynkowego. W piątki dni zdrowia psychicznego, w przeciwnym razie zachowuje normalne godziny, wszystko jest w porządku – wykonuje wszystkie swoje prace, niezależnie od tego”. Jason milczał przez kilka sekund, w końcu udało mu się powiedzieć: „Tak, prawda, radzi sobie z nieoczekiwanymi i trudnymi problemami, cieszę się, że dobrze sobie radziła w biurze, z pewnością była dla mnie pomocna!, więcej niż raz. „